Bez kategorii

Zawód “nauczyciel” – powołanie czy obowiązek?

Niedawno usłyszałam następującą historię: nauczycielka w przedszkolu miała na pieńku z jego dyrektorką albo odwrotnie. Czy to jednak takie ważne? Dyrektorka nie mogąc zwolnić tej nauczycielki, bo jest nauczycielem mianowanym, postanowiła doprowadzić, by sama się zwolniła. Rozpoczęła klasyczny mobbing tej nauczycielki. Kobieta jest już kłębkiem nerwów, leczy się u psychiatry, bierze psychotropy i…wszystko wskazuje, że dyrektorka osiągnie swój cel. Dla dodania smaczku sprawie, to najlepsza wychowawczyni w przedszkolu. Ma dobre podejście do pracy z dziećmi. Wykazuje się inicjatywą w zabawie i organizowaniu czasu dzieciom, kiedy inne nauczycielki tylko ” odfajkowują” swoje obowiązki. Po prostu c’est la vie!

Niedawno do naszej przychodni psychiatrycznej przyszła kobieta. Powiedziała, że jest nauczycielką i prosi o jakieś leki, bo nie potrafi już zapanować na lekcjach nad swoimi nerwami. Po dwugodzinne rozmowie udało się od nie wyciągnąć ” prawdę” . To już nie była zwykła nerwica, to była choroba psychiczna. Między zdaniami od rzeczy udało się wyłuskać, że…wszyscy się od niej odwrócili, że cały świat ją prześladuje, nawet mąż i dzieci są przeciw niej. Uroki nauczycielskiego zawodu-c’est la vie!

Nauczycielstwo to bardzo stresujący zawód i dla ludzi odpornych psychicznie. Dużo nauczycieli kończy w gabinetach psychiatrycznych i choroby psychiczne powinny być wpisane na listę chorób zawodowych nauczycieli. Młodzież jest okrutna i…nie zawsze wdzięczna nauczycielowi za poświęcony im trud wychowawczy.                     Półdiable weneckie…                                                                                                         Jako uczennica podstawówki miałam na sobie różne grzeszki. Byłam jednak cwana i potrafiłam się dobrze maskować. Nauczyciele, jeśli nawet dochodziły do nich jakieś informacje, to uważali, że dziecko, które ma buzię barokowego aniołka nie może się żle zachowywać i…zachowanie miałam zawsze wzorowe. A ja? Skrzętnie wykorzystywałam naiwną wiarę nauczycieli we mnie… Raz nawet jeden mój psikus, bodaj w siódmej klasie o mało się nie otarł o sąd. Kolega wziął moją winę na siebie. Dostał za to poprawczak. Wtedy potraktowałam to dość lekko nie zastanawiając się nad wspaniałym gestem kolegi. Dziś jestem mu wdzięczna i czuję do niego szacunek.                                                                                                                         Nauczyciel- uczeń                                                                                                            Mówi się, że nauczyciel powinien być odporny jak koń! Słaby psychicznie nie ma racji byty w obcowaniu z dziećmi. W czwartej klasie przyszła do nas matematyczka- kobieta łagodna, nikomu nie wadząca i próbująca wszystkim łagodzić świat.  Niecnie to wykorzystałam. Wzywana do odpowiedzi mówiłam, że nic nie rozumiem. Kiedy mi tłumaczyła, dalej udawałam głupią. Kpiłam z niej, śmiałam się. A klasa…podchwyciła zabawę i robiła to samo. Doszło do tego, że nauczycielka płakała na lekcjach. Wykończyliśmy ją psychicznie…Odeszła ze szkoły i w ogóle z zawodu. Dziś nie wiem, co się z nią stało?                                                                                                  Ale…                                                                                                                                  No właśnie, jest jakieś ale…Jest wiele nauczycieli, którzy w pełni zasługują na ” wykańczanie” ich przez uczniów. W drugiej klasie podstawówki ja, moja koleżanka Ania, kolega Marek i Krzysiek poszliśmy zwiedzać …lubińskie podziemia. W tamtym czasie nikt nie wiedział, że pod miastem są podziemia. Myśmy odkryli je przypadkiem. Ujrzeliśmy dziurę w parku i postanowiliśmy sprawdzić, co się w niej kryje. Otwór za nami się zasypał. Chodziliśmy trzy dni w podziemiach błądząc w ciemności i o głodzie. Ania zjadła jakieś podziemne jagódki i kiedy wyszliśmy przez grobowiec na cmentarzu nieśliśmy ją nieprzytomną. Krzysiek kulał, bo miał skręconą nogę. Marek wyglądał najlepiej. Na cmentarzu była nauczycielka z naszej szkoły. Kiedy zobaczyła, że wyszliśmy podbiegła do Marka/ Marek był synem dyrektora naszej szkoły/ z okrzykiem: Ale Mareczek blado wygląda! Ja po wyjściu zemdlałam i wpadłam do świeżo wykopanego grobu. Na szczęście, mój wujek miał jakieś przeczucie i…też był na cmentarzu. Kiedy się obudziłam na jego kolanach, wzięłam kamień i rzuciłam w nauczycielkę. Trafiłam! Póżniej ta nauczycielka chodziła po szkole i mówiła, jaki…ten Krzysiek chuligan, że o mało nie doprowadził Mareczka do śmierci. Powiedziałam: Ja ci pokażę, jak się w Polsce potrafi zachować chuligan! I…dotrzymałam słowa. Wykończyłam ją psychicznie. Musiała pójść się leczyć i odejść ze szkoły. Widziałam ją potem. Pracowała w Bibliotece Pedagogicznej. Siedziała jak napuszona sowa i była dla wszystkich bardzo niesympatyczna.               Oj. ciężka jest dola nauczyciela w pracy z uczniami!                                                      Dzisiaj wiele nauczycieli się żali i mówi, że młodzież jest rozwydrzona i…że nie ma na nią mocnych. Kar cielesnych stosować nie wolno, bo to pachnie kryminałem. Wiele zaś rodziców nie rozumie problemów nauczycieli i w starciu uczeń-nauczyciel broni swojego ancymonka, twierdząc, że to wrażliwe dziecko i potrzebuje specjalnego podejścia. Skoro zaś nauczyciel nie ma do niego podejścia, tzn. że nie nadaje się na nauczyciela i powinien odejść ze szkoły.                                                  A dzieci?                                                                                                                           Jest różna młodzież i…różni nauczyciele. Dorabiam w lubińskim Ogólniaku jako nauczycielka historii. Kiedy szłam na pierwszą lekcję, grono pedagogiczne uświadomiło mnie: W klasie jest narkoman, ale zazwyczaj niegrożny, bo śpi. Na lekcji napisałam na tablicy temat i rozpoczęłam zestresowana, bo nie wiedziałam, jak będzie reakcja klasy na nową nauczycielkę i to niewiele starszą od nich, wykład. Klasa słuchała zainteresowana. Kiedy od czasu do czasu zerkałam na ucznia, którego określono jako narkomana, też widziałam: wzrok miał wprawdzie mętny, ale słuchał zainteresowany z otwartą buzią. Dziś minęły lata, a ja mam dobre relacje z moimi uczniami i…mogę powiedzieć młodzież nie jest taka zła.                                     Zawód ” nauczycie” – idealiści mówią, że to powołanie.                                                   Krytykujący twierdzą, że to obowiązek.                                                                            I jedni i drudzy mają rację…                                                                                              Są nauczyciele, którzy traktują swój zawód jako powołanie, a są tacy, którzy traktują go jako zwykły obowiązek pracowniczy- odfajkowanie ustawowych godzin i otrzymanie za nie pensji, byle jak najwyższej.                                                                  Oby tych pierwszych było jak najwięcej…                                                                         I…oby uczniowie rozumieli ich trud i to, że nauczyciel daje na lekcji całego siebie, by dać im odpowiedż, jak żyć…                                                                                             A dawanie całego siebie może łatwo przekroczyć graniczę i załamanie psychiczne gotowe:                                                                                                                             I zgorzkniały chory nauczyciel mówi: dawałem całego siebie młodzieży, a …oni wszyscy przeciwko mnie!                                                                                                 Oby takich twierdzeń nie było!!!                                                                                       Czy to tylko idea fixe?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s