Uncategorized

Hi scool!!!

Minister Szumowski zapytany w maju, kiedy przewiduje w Polsce apogeum epidemii covid 19, powiedział: Apogeum będzie jesienią! W maju we wszystkich państwach Europy epidemia zaczęła wygasać. w Polsce ją wyhamowano, ale cały czas była tendencja wzrostowa, choć minister mówił, że dzięki lockdownovi ją spłaszczono. Od lipca obserwuje się w Europie nawrót zachorowań, idzie druga fala. Aktualnie i w Polsce epidemia zaczyna przyspieszać. Przedwczoraj był rekord – sześćset zachorowań, wczoraj pobity – siedemset, a dzisiaj ponad osiemset. Minister Szumowski powiedział w maju, jak mu jeszcze prezes nie zakazał, że jesienią spodziewa się, że liczba dobowych zachorowań przekroczy tysiąc. Zebrał się rządowy sztab kryzysowy i radzą jak wyhamować epidemię. Tymczasem … rząd podjął decyzję, że locdown w szkołach się kończy, od 1 września uczniowie wracają do szkół. Lekarze są zdania, że to zła decyzja – do września epidemia nie wyhamuje. Może do pażdziernika i studenci będą mogli bezpiecznie wrócić na uczelnie? Ja tymczasem boję się otwarcia szkół! Dzieci przyniosą zarazę do domu, zarażą wszystkich domowników, a ci tych, z którymi się spotykali. Czy czeka nas syndrom włoski? Szkoda, że aby społeczeństwo polskie się przekonało, że pandemia covid 19 jest prawdziwa i zbiera tragiczne żniwo, musi w każdej rodzinie ktoś umrzeć na tę chorobę. Oby nie…

Ja nie jestem strachliwa, tym bardziej, że ja, moja mama i mój mąż należymy do programu testowania amerykańskiej szczepionki na koronawirusa. Dostaliśmy już drugą dawkę i przyszły wstępne wyniki: w naszych organizmach wytworzyły się przeciwciała, jesteśmy odporni. Boję się jednak, że kiedy moje dzieci pójdą do szkoły, choroba może dojść i do mojego domu. Dzieci nie są zaszczepione. Wprawdzie dzieci nie chorują na covid 19, tylko zarażają, ale… to nie jest reguła. Niektóre chorują i to ciężko. Jest nawet odmiana covid 19, na którą chorują i umierają tylko dzieci. Jakaś internautka napisała na forum, że boi się o swoje dzieci. To straszne: dziecko samo w szpitalu bez możliwości widywania rodziców. A w wieku szkolnym mam wiele dzieci: w ogólniaku i podstawówce. Józefina będzie w klasie maturalnej, mój ukochany synek – Gabriel w trzeciej klasie ogólniaka, córka Antonia idzie do ogólniaka. O Antonię boję się najbardziej, bo jest alergiczką i ma astmę. Kurna, wolę myśleć pozytywnie. Pokażna gromadka moich dzieci idzie w tym roku do pierwszej klasy. Cieszą się, że idą do szkoły. Z wielką ochotą chodzą ze mną do miasta i kupujemy wyprawkę szkolną. Moje przyszłe pierwszoklasistki to małe kobietki. Same decydują, co kupić do szkoły i same wybierają. Mają już tornistry i piórniki oraz stroje na w – ef. Kiedy w czerwcu szkoły były zamknięte, my rodzice bardzo się denerwowaliśmy, bo nic nie było wiadomo. Nie wiedzieliśmy, jakie będą podręczniki dla naszych pierwszoklasistów. Dopiero tydzień temu było zebranie w tej sprawie. Podręczniki już kupiłam. Wyprawka dla pierwszaka kosztuje sześćset złotych, a tornister waży… sześć kilo. Aż mi żal tych moich maluszków, które codziennie będą to dżwigać na plecach. My jesteśmy w tej lepszej sytuacji, że mamy kilkoro dzieci, które idą do pierwszej klasy i… możemy kupić tylko dwa komplety podręczników. Niech się uczą korzystać wspólnie i dogadywać! W wydatkach jest też bardzo pomocne pięćset plus, no i na każde dziecko dostajemy 200 zł wyprawki szkolnej. Śmieję się, że tylko nasza rodzina rozbija państwu bank! Czterdzieścioro dzieciaków, w tym trzydzieści w wieku szkolnym! Nie mam skrupułów, że biorę pieniądze. Kurna, nie Kaczyński mi daje, nie Prawo i Sprawiedliwość mi daje. Polskie państwo mi daje, a ja na to płacę podatki i to uczciwie. 1 września moje dzieci zasiądą w szkolnych ławkach. Oby wracały ze szkoły zdrowe! Na razie jeszcze mają wakacje i cieszą się z nich. Wprawdzie w tym roku z racji epidemii nie pojechały na kolonie i jedyne ich wczasy to wyjazd do naszego domku letniskowego w Łagowie nad Jeziorem Sławskim, ale cieszą się z lata. I… do szkoły pójdą zdrowe! Jedną z przyczyn otwarcia szkół 1 września mimo wzrostu zachorowań były opinie psychologów. Psychologowie mówią, że locdown szkolny od marca do końca czerwca żle wpłynął na psychikę dzieci. Do mojej poradni psychologicznej w lipcu mamy przyprowadzają trzynastolatków, które mają objawy zaburzeń psychicznych. Kilku nawet odesłałam do psychiatry, mojego kolegi Piotra Znamirowskiego. Młodzież mamy coraz mniej odporną psychicznie. Coraz częściej już u trzynastolatków stwierdza się schizofrenię. Co za szczęście, że moje dzieci są normalnymi nastolatkami mają humory, łapią focha, kiedy im się ogranicza komputer , a w szkole chodzą na wagary i łapią jedynki, a potem… mówią, że rodzice się nad nimi znęcają, bo im się daje szlaban na komputer dopóki nie poprawią ocen. Problemów psychicznych nie mają jednak. Moje bliżniaki Staś i Angelika są już na drugim roku studiów i nigdy nie musiałam z nimi chodzić do psychologa. Oby tak było z moimi wszystkimi dziećmi. Niech mają szczęśliwe dzieciństwo! A szkoła to element szczęśliwego dzieciństwa. Jaka będzie w dobie drugiej fali epidemii covid 19? Oby bezpiecznie dla dzieci i rodzin, dla rodziców i dziadków. I oby po połowie miesiąca nie trzeba było ponownie zamykać szkół…

Szkoła to nie tylko lekcje i nauka, to także spotkania z kolegami. A do nich nasze dzieci po przymusowej przerwie od marca bardzo tęsknią. Komputer to nie jest sposób na spędzenie dzieciństwa. Dziecko dla swojego zdrowia psychicznego potrzebuje zabawy, spotkań z kolegami. dzieci, których życie zamyka się w świecie gier komputerowych , traci kontakt z rzeczywistością i powoduje to zaburzenia psychiczne. To spędzanie przez dzieci całych dni, a nierzadko i nocy przy grach komputerowych powoduje u nich zaburzenia psychiczne, od uzależnienia od gier komputerowych, a na schizofrenii kończąc. Psycholodzy biją na alarm, że to era komputerów i gier komputerowych powoduje, że gabinety psychologów, a nawet psychiatrów z roku na rok coraz bardziej zapełniają się nastolatkami z problemami psychicznymi. Szkoła jest potrzebna, bo szkoła uczy, bawi i wychowuje. Szkoła to nie tylko nauka … izmów, ale także szkoła życia. By nasze dziecko wyszło jako wartościowy członek społeczeństwo, by w dorosłym życiu pracowało i budowało nasz kraj. Młode pokolenie to przyszłość narodu. Pamiętajcie, jaka przyszłość narodu, taki w przyszłości. I by dziecko wyszło ze szkoły jak fontanna: biło, lśniło i pięło się w górę! Ku szczęściu!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s